czwartek, 8 maja 2014

Mały Chemik w akcji.


W sprawie gustu ponoć się nie dyskutuje.. Ja się sprzeczać nie będę, ale nie mój ci ten niebieski                   z poprzedniego postu i już.. 
Dlatego poczyniłam eksperyment czterema podstawowymi kolorami, które oprócz niebieskiego znajdują się w moim asortymencie małego chemika, czyli czerwienią, żółtym, różem oraz czernią.
I oto donoszę:
  • Eksperymenty były 3, od najmocniejszych roztworów, aż po prawie śladowe ilości barwnika w cieczy.
  • na zdjęciach: im bliżej flaszeczki tym mocniejszy roztwór danego barwnika.
  • Ogólne wnioski - jak kobieto sypniesz za dużo czarnego to wyjdzie czarny, nawet z niebieskiego :D







A to wszystko zaczęło się od tego chabrowego błękitu..


To teraz czekam na Wasze opinie - na co farbować? co się podoba? 

Pozdrawiam!

50 komentarzy:

  1. Pierwszy kolor z lewej środkowa próbka! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety jestem zodiakalną Rybą i nie umiem odpowiedzieć, która najbardziej mi się podoba.Wszystkie mi się podobają. W każdej jest coś ładnego. Nie pomogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego, że jestem taką samą niezdecydowaną rybką pytam innych ;D Mnie też jest trudno się zdecydować... ale myśląc o Połówku mam faworyta :D

      Usuń
  3. Ja jako maniaczka niebieskiego obstawiam lewy dolny róg :D Chociaż ta zieleń niczym lekko podpieczona słońcem trawa też całkiem apetyczna :)
    Nigdy mnie nie ciągnęło do farbowania ale jak tak podpatruję to aż ochoty na takie zabawy nabrałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń jest moja! kocham taką :D ale Połówek by w takiej wyglądał sam jak trawa... - ta oliwkowa cera... eh..
      No to na co czekasz, spróbuj! to świetna zabawa :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. zielenie piękne! środkowy niebieski i ta czerwoność też.
    A co do gustu - to się o nim nie dyskutuje, bo albo się go ma albo nie! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że ja jestem w swoim guście, który oczywiście mam ;D, deczko niepewna, ale już chyba wiem co zrobię! dzięki!

      Usuń
  5. Miał być tylko mały tunning i z niebieskiego wyszedł czerwony:))) Nota bene cudny na moim ekranie. No i cudny jest ten środkowy niebieski po czarnej farbie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe... tak to jest jak się da laikowi proszek i kilka małych sznurków, jak widać na załączonym obrazku - popełniłam błąd nowicjusza i jak na ilość wełny wsypałam przy pierwszej próbie za dużo barwnika, ale wolę takie błędy popełniać podczas eksperymentów, aniżeli podczas farbowania ;D
      będzie zatem osmolony niebieski! dzięki :D

      Usuń
  6. No to ćwieka zadałaś:) Zapewne nikt się nie domyślił, ale mi bardzo podoba się niebieski w pierwszej i w drugiej próbie farbowania, jak bym miała dokonać wyboru przy zakupie, nie umiałabym się zapewne zdecydować i wzięłabym oba odcienie:-) Bardzo podoba mi się również środkowy róż, czego się po sobie nie spodziewałam, wyszedłby fajny sweterek dla córci, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak myślę o sobie, to podobają mi się wszystkie poza niebieskimi ;D ale to ma być jak wspomniałam wcześniej, sweter dla Połówka, który ma w kierunku niebieskiego zboczenie :D
      córcia? a czemu nie Ty?
      Ściskam!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. zieleń zarezerwowana jest dla mnie w tym domu :D czyli zieleń odpada... ale ładna wyszła, prawda? :D

      Usuń
  8. hot pink najbliższy buteleczki jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. :))))) podobają mi się wszystkie,ale mając na uwadze Połówka proponuję środkowy z czerni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie zatem osmolony błękit! dzięki!

      Usuń
  10. Wielkie WOW, normalnie takie cudne farbowanki Ci wyszły, że ja to bym chciała wszystkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, no to już rozumiesz dlaczego szukam pomocy u innych :D

      Usuń
  11. Wszystkie są cudowne, chociaż osobiście wybrałabym te z morsko-zielone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm... włściwie to bardziej pistacjowe odcienie są.. trudno je pokazać na zdjęciu :D ale słabość do nich rozumiem, też mam taką ;D

      Usuń
  12. Wybrałabym fiolety moje ukochane-:)
    Coś czuje ,że nie ułatwiamy Ci wyboru.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no faktycznie, nie za bardzo :D, ale przynajmniej poznaję też i Wasze kolorystyczne gusta :D
      dzięki!

      Usuń
  13. Asiu, uwielbiam wszystko co niebieskie, zatem środkowy z czarnego jest najładniejszym blue :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakodowane! będę zatem smolić błękit w czerni :D

      Usuń
  14. Jako, że ja kolorowa dziewczyna jestem (ha! ha! ha!) wybrałabym dla siebie środkowy turkus, przepiękny, cudowny, no po prostu miodzio!!! Ale, że Twojego męża nie podejrzewam o taką ekstrawagancję - dla niego proponuję równie ładny, acz nieco przytłumiony środkowy niebiesko-szary. O Tobie nie zapominam, ale jak sama napisałaś - w szafie miejsca już nie masz :))) Nie bądź taka - podziel się z innymi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha... będę pamiętać :D ale to przy następnym projekcie :D

      Połówek zatem zostanie osmolony ;D

      Usuń
  15. Wszystkie piękne, ale lewy górny róg najfajniejszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? ale to właściwie wyszedł grafitowy czarny...hm...

      Usuń
  16. Ja też obstawiam lewy róg po czerni, szczególnie środkowy. Ale Ty może Połówka zapytaj, wszak to dla niego ma być? To niech się też troszkę pomęczy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytałam, obstawia podobnie jak większość z Was, czyli środkowy osmolony czernią błękit, ale zdziwił się trochę, że przy użyciu czterech podstawowych kolorów można niebieskiemu tak wygląd zmienić :D

      Usuń
  17. ech, mi sie najbardziej podoba najintensywniejszy hot pink. Coś mi się wydaje, że on gdzieś blisko ma do Flash Dance Madtosha, a ten kolor oststnio chyba gdzieś widziałam;)
    Poza tym z moją miłością do zieleni nie mogłabym przeoczyć efektów farbowania żółtym, ale wybredna jestem, bo najchętneij widziałabym ten kolor w połowie drogi między najintensywniejszym, a środkowym.
    Za to do Twojego opisu wymagań względem tego kolory najbardziej pasują zabawy z czarnym, znów podoba mi się najintensywniejszy (bo ja niebieskich nie lubię).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba? a gdzie? ;D
      Ciupkę jest za ... hm borówkowy w stosunku do Flashdance, ta kolorówka od Madelinetosh jest bardziej chłodna, metaliczna, ale jesteś blisko :D
      Ja wśród tych farbowań widzę identyczne efekty do tych, co użyłam w Nelumbo :D
      Pewnie pozostanę przy smoleniu błękitu czernią, najbezpieczniejsza to chyba droga :D

      Usuń
  18. No tak, rybki się pytają, a rak odpowiada... tak samo: nie wiem, które bo mi się wszystkie podobają...
    XD
    dobrze, że samych wodnych nie ma, bo nikt by nic nie wybrał :p

    Ale skoro dla mężowego to burzowy zdecydowanie. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. burzowy :D bardzo mi się podoba nazwa - zapożyczam! :D

      Usuń
  19. No tak, ciężki wybór, każdemu podoba się coś innego. Mi podobaja się wszystkie, hi,hi,hi:) ale jeżeli to dla Połówka, to chyba środkowy kolorek z czarnego albo trzeci od Scarlet....
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz pozostaje mi tylko skopiować podobne proporcje barwnika w wielkim garze... :D a to będzie wyzwanie :D
      Dzięki serdeczne!

      Usuń
  20. Podoba mi się pierwszy z Yellow (najsłabiej zafarbowany) i środkowy Scarlet. Jest taki kwiat Strelicja, może sweterek w takich kolorach ;) Dla Połówka wybrałabym środkowy Black.
    Powodzenia!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Środkowy scarlet wygląda identycznie jak moje Malabrigo z Nelumbo :D faktycznie, bardzo udany odcień...
      Podjęłam próbę uzyskania środkowego blacku, raport już niebawem :D
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  21. Mnie się podobają pochodne żółtego, z miłości do zieleni, bo zahaczają troszkę o zieleń, ale tek jak pisałam niebieskiego nie lubię,
    a zdecydowałaś że będziesz farbować? bo tamto zestawienie naprawdę było fantastyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie połączenie było ekstra, ale znając mojego szanownego Połówka udzierg z tak kontrastujących odcieni byłby w kategorii: leży sobie w szafie i noszony nie będzie...
      Troszkę postanowiłam poeksperymentować i osmoliłam tylko połowę każdego motka, będzie trochę melanż, trochę denim :D

      Usuń
  22. Chylę czoła Asiu! Pięknie wyszły Ci te eksperymenty :)
    Ja niezmiennie obstaję przy turkusach i fioletach, więc jak dla mnie to tylko te :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ale mój mąż we fioletach to chyba nie za bardzo... niestety ;D ale cieszę się, że i dla siebie coś w tej kupce kolorowej znalazłaś :D
      Jak turkusy, to pewnie spodoba Ci się to, co dzisiaj zmalowałam :D
      Ściskam

      Usuń
  23. hot pink- srodkowy lub najnizsza z zieleni- zazdroszcze mozliwosci takiej zabawy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zazdraszczaj, tylko spróbuj :D
      Dzięki serdeczne za pomoc :D

      Usuń
  24. Toś dowaliła... Przecież niemożliwością jest wybranie jednej opcji ;)
    Ps. Mi najbardziej podobają się zielone zestawy.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :D ja tak lubię dowalić... :D
      Ewuniu te zielenie są też całkowicie moje! jak to miło jest wiedzieć, że kolorystycznie mamy zbliżony gust :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do mnie / Send me a message:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *