piątek, 16 maja 2014

Lukrecja..

Lubicie landrynki? Ja jakoś nie przepadam za nadmiarem cukru w cukrze, ale jak dodać do landrynkowej słodyczy odrobinę anyżku lukrecji smak zwykłego cukierka nabiera nowego charakteru. 
Przedstawiam zatem słodką landrynkę lukrecją okraszoną.


Wełna wykorzystana w tej farbowance to fingering merino z domieszką (10%) kaszmiru i nylonu. I powiem Wam szczerze - 10% robi różnicę ogromną! Wygląda na to, że znalazłam idealną wełnę do farbowania! 
Skręt w tej wełnie jest fachowo zwany perlistym, dzięki któremu farbowanie tej wełny w porównaniu do innych było czystą przyjemnością, a efekt uzyskany nie tyle jest piękny, co naprawdę wielowymiarowy. Barwniki wnikały jak masełko w rozgrzanego tosta, wysycenie koloru udało mi się uzyskać idealne, no, może mogłam tę szanowną landrynkowość osmolić większą dawką lukrecji, ale osobiście nie mogę wyjść z podziwu jak piękne kolorystycznie połączenie udało mi się uzyskać. I to tylko przy użyciu dwóch kolorów! 
Dwóch! :D 
Niebywałe!


Farbowanie, tym razem odbyło się metodą potocznie zwaną garową.. i podobnie jak w przypadku farbowania zachmurzonego nieba (klik) ta metoda gwarantuje sukces bez blaknięcia. Mimo tego, że się z tą wełenką nie patyczkowałam, nie puściła nawet odrobinki koloru podczas płukania tuż po farbowaniu. 
Zatem, przechodzę na garową stronę mocy i oficjalnie zakańczam moją współpracę z urządzeniem z "mikro" i "fala" w nazwie. 





Zafarbowałam całe 400 g, czyli 4 moteczki, niestety, ale podczas płukania moteczki się ze sobą poplątały i coś mi się wydaje, czeka mnie niezła przeprawa z rozplątywaniem podczas zwijania. 
Połówek dziś wraca, będzie miał zajęcie :D


Prosto z frontu, Natsumi poszło w kąt na rzecz Nelumbo-nie-nelumbo, w którym ledwie kilka rzędów dzieli mnie od zakończenia głównej części sweterka i rozpoczęcia prac nad rękawami! Nieskromnie powiem, wyszło lepiej niż oczekiwałam! Więcej szczegółów mam nadzieję już niebawem!

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego weekendu!

40 komentarzy:

  1. Cudowne farbowanki i ten połysk ........... tylko patrzeć i się zachwycać. Uwielbiam takie kolory.
    AnBini

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :D tez uwielbiam! :D
      dzięki serdeczne!

      Usuń
  2. Jestem zachwycona tym zestawem barw.... pięknie wyszło!
    To że nie puszcza, znaczy że idealnie dobrałaś ilość farbek :)
    gratuluję sukcesu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tyle nowego przede mną do nauczenia się w tej kwestii, ale w tym przypadku barwniki wchłaniały się jak woda :D nie przesadziłam a utrwaliły się bosko! i jestem tak po ludzku z siebie dumna :D
      dzięki :D

      Usuń
  3. Fantastyczne kolory i włóczka taka śliczna, że pomacać by się chciało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macanie tej mieszanki to czysta ekstaza.. taka jest mięciusia! i nie mogę się doczekać aż ją przetestuję w robótce :D

      Usuń
  4. Wyjazd Połówka jednak Ci służy :) Pięknie Ci wyszło to farbowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika! ciiiiiii, bo jeszcze pojedzie znów a ledwo do domu wrócił! niech no się nim nacieszę :D
      Dzięki Ci serdeczne :D

      Usuń
  5. A pamiętam jak przed pierwszym farbowaniem zastanawiałaś się czy się uda! Ale Cię pięknie wciągnęło. Ale nie dziwię się - gdybym miała motki naturalne już bym się chlapała w barwnikach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to masz szafy wypchane idealnie pofarbowanymi... i kto ma lepiej? :D

      Usuń
  6. Super kolorki i super włóczka . Pewnie znów powstanie coś pięknego? Czekam z niecierpliwością na Twoje nowe cudności! Ja nadal mam straszną niemoc ale nocne dyzury mnie wykańczają a jeszcze trzeba ogarnąć rodzinkę i dom. Pozdrawiam z bardzo zimnego i mokrego Podkarpacia Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, na niemoc najlepiej zastosować olewkę... wróci chęć, wróci siła sprawcza i dzierganie, może musisz odrobinkę odpocząć od robótek! Trzymam za to kciuki, żeby do Ciebie ta chęć wróciła :D

      Usuń
  7. jagodami ....jagodami mi zapachnialo :)
    ...piekne moteczki :)...tfuj! co ja mowie:p...kiepsko Ci wyszlo, wysylaj na paryzewo :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :D nie tą partię, bo choć "kiepska" to nie wiem czy by Ci starczyło chęci na rozplątywanie moteczków ;D mam nadzieję, że sama się przy tym nie wykończę :D
      Ale myślę o jakiejś małej landrynce w przyszłości... to pomyślę jeszcze, podumam, zaglądaj do mnie - może Ci się uda na następną partię załapać :D

      Usuń
  8. ale obłęd te kolorki... piękny zestaw!!!
    ja już nawet nie piszę, że muszę też... bo wełny trochę mam ... farbki też, z garem lekki problem, ale do ogarnięcia... tylko tego kopa w wiadomo co mi potrzeba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejcia... garnek zawsze się jakiś znajdzie, otłuczony, od mamy/teściowej/babci, nikomu niepotrzebny co to tylko w szafie zawadza... a kopa, o masz, TAAAAAKIEGO :D
      Ściskam!

      Usuń
  9. Cóż za połysk, ten jedwab daje taki blask, że nawet ja - kompletny ignorant sznurkowy - zachwycam się jak dziecko! Kolor zniewalający!
    Oj Kochana, ciśnie mi się na usta - a nie mówiłam??? I co najlepsze - miałam rację!!! Znam Cię lepiej, niż siebie samą :)))))))) I wiesz, że Cię kocham !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu połysk to Ci się na oczki rzucił... :D tu Słońce nie ma ani odrobinki jedwabiu... ale jest za to kaszmir :D połysk, niewątpliwie, choć nie wiem do końca, bo też jestem wciąż ignorantem w tej materii, pochodzi od nylonu.. a może od skrętu.. hm.. nie wiem, i nie potrzebuję wiedzieć, bo jest pięknie, luksusowo i tak mięciutko, że ach! :D
      KCbt :D

      Usuń
  10. O matko, jakie piękne! Kolejna specjalistka od farbowania wyrosła. Jestem pełna podziwu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja landrynki uwielbiam, taki sentyment z dzieciństwa :)
    Wszystkie Twoje farbowanki są piękne ale skoro mówisz, że ta jest najdoskonalsza ze wszystkich to gratuluję udanego farbowania !!!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! ta jest może nie tyle doskonała co bliska temu, jakie były moje założenia jeszcze zanim rozpoczęłam zabawę w jej farbowanie, a to znaczy, że zaczynam przewidywać rezultat, czyli jest znacznie lepiej :D
      Ciepło pozdrawiam :D

      Usuń
  12. Absolutne cuda, pokochałam te kolory już na miniaturce, a jak otworzyłam posta i foty w pełnej krasie.... Gęba mi opadła i jeszcze jej nie pozbierałam z podłogi. Chciałabym się w te motki wtulić, wymacać je i wymiziać! Skręt fantastycznie podkreśla kolory...
    Nie mogę się doczekać co też z tego wydziergasz, ale już wiem że będzie wspaniałe i że będę Ci tego zazdrościć baaaardzo... I ponawiam pytanie które wcześniej już padło - czy Tobie kiedyś coś nie wyszło? :P
    Kochana, czy możesz mi zdradzić proces farbowania, podpowiedzieć mi coś mailem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Gdybyś Ty tylko wiedziała.. oczywiście, że mi się nie udaje, i to dość często zresztą.. ilość rozkraczonych, porażkowych projektów zasługuje co najmniej na jednego posta :D długiego... ;)
      Pisz, pytaj, chętnie Ci podpowiem co i jak! choć żadna ze mnie specjalistka ;D

      Usuń
  13. Od conajmniej 3 lat nie posiadam sprawnej mikrofali i już tak nie farbuję...Z garem mam problem, bo nie posiadam obecnie takiego tylko do włóczek, a mma kuchnię indukcyjną, więc został piekarnik.
    Bardzo podoba mi się co ufarbowałaś. Jestem ciekawa Nelumbo nie Nelumbo. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piekarniku jeszcze wełen nie miałam, może czas to zmienić? :D
      Miło mi bardzo, że się podoba :D dzięki!
      odpozdrawiam ciepło :D

      Usuń
  14. Witaj! Dzierganie sweterków zostało wyparte przez dzierganie z koralików, ale jak patrzę na taką piękną wełnę to coś się dzieje... Serio!!! Czyli jest nadzieja... Będę zaglądać tutaj częściej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądaj :D może uda mi się Ciebie na drutki skierować :D
      i dziękuję serdecznie!

      Usuń
  15. Nie będę oryginalna jeśli napiszę , że istne cuda powstały. Napatrzeć się nie mogę. Jeśli to nie tajemnica, zdradż proszę jakie to kolorki i jaki barwnik. Mam taką wielką ochotę na farbowanki, tylko jakoś zabrać się nie mogę, bo nie wierzę, że coś ładnego mi z tego wyjdzie. Patrząc jednak na te cuda, mam ochotę rzucić wszystko i warzyć w garze...... Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie żadna tajemnica, używam tylko barwników Ashford, kolory jakie posiadam to 5 podstawowych, pisałam już o nich, a dwa użyte w tym farbowaniu to róż i czerń. :D
      Mam nadzieję, że się odważysz, ale nie zrażaj się porażką :D
      pozdrawiam również!

      Usuń
  16. Lukrecja to przeze mnieznienawidzone słowo. Islandczycy chyba do wszystkiego dodają lukrecję, jest jej pełno - wszędzie! Pewnie domyślasz się, że za nią nie przepadam? Zatem dla mnie Twoje cudnej urody motki mają kolor Łubinowej mgły, ok?
    Czekam na Nelumba-nie-nelumba :)
    Romantycznego powitania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łubinowa mgła... ale pięknie :D Islandzkie klimaty niewątpliwie wpływają na Twoją poetycką wrażliwość.. :D
      Powitanie już za nami... wróciła szara rzeczywistość :( i planowany niebawem kolejny wyjazd...:(
      Ściskam

      Usuń
  17. Przepyszne precelki! Cacuszka istne!Ja też mam chrapkę na samodzielne farbowanie, ale na razie pozostaje mi tylko podziwiać i wzdychać.A jeśli się odważę, to poproszę Cię o kilka lekcji z farbowania.Pozdrawiam serdecznie.Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytaj, chętnie pomogę, choć to moje 4 farbowanie i nie wiem, czy w roli doradcy/mentora się sprawdzę :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. I ja tez podziwiam te sliczne kolory i gatunek welny, piekne!
    I ja tez mam teraz apetyt na jagody ze smietanka!
    Jak widze nie jedna z nas chcialaby zebys nam zdradzila Farby ktörymi farbujesz, jak to robisz i skad dostajesz taka ladne welne, wyglade przeslicznie!?
    Mam Idee, jestes taka kreatywna moze sprawiloby Tobie przyjemnosc jakies Video nakrecic? jak ta cala procedura wyglada? i moze nie jedna z nas mialaby odwage tez spröbowac?
    Ciekawa jestem czy podkusilam ciebie do tego?
    serdeczne pozdrowienia
    Maya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O farbkach pisałam już wielokrotnie, wełnę kupuję w sklepie internetowym z wełnami w naturalnym kolorze.
      Oj, nieee... na kręcenie filmiku nikt mnie nie namówi ;D to nie dla mnie! przykro mi bardzo, ale nawijanie makaronu na uszy, które mam wrodzone, niewątpliwie mogłoby wszystkich odstraszyć ;D Ale za pomysł bardzo dziękuję :D
      Pozdrawiam!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do mnie / Send me a message:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *