czwartek, 2 października 2014

Los Hervideros

Los Hervideros to takie magiczne miejsce na Lanzarote, miejsce, w którym lawa spotkała się z morską wodą i tak zastygła.. przez tysiące lat regularnego otulania falami morskimi natura stworzyła niezwykłe miejsce, jaskinię przypominającą kształtem łuki tak znane nam w architekturze, a wszystko to otoczone jest czarną krainą zastygłej lawy.. Piękne i magiczne miejsce.. jedyne miejsce na wyspie godne tego swetra. 

Przedstawiam Wam zatem Los Hervideros:


Wzór dostępny jest tu:














Podczas tych zdjęć mieliśmy zachmurzone niebo i chyba tylko dzięki temu wytrzymałam w tym grubaśnym, jak na moje możliwości, swetrze. Wełna wykorzystana w tym wzorze to Połówkowa zdobycz, o bardzo przyjemnym składzie (30% kaszmir, 70 % wełna), kolorystyczny kameleon. Ma w sobie odrobinę mięty, odrobinę pistacji, ciut zakurzenia.. taki sam kolor kiedyś widywałam jak przygotowywaliśmy bukiety na zakończenie roku szkolnego dla nauczycieli, gąbka do bukietów, a właściwie twarde tworzywo do formowania kwiatowych kompozycji miało taki kolor.. Piękny, niby nie zielony, niby nie szary.. mój.. taki na granicy wysycenia idealnego, ciut więcej jednego barwnika i ta mgiełka, ten kurz unoszący się nad tym bajecznym kolorem by zniknął.. 

Sesja to kolejny raz napotkane twarze pełne zdumienia i zszokowania, no bo jak to, trochę wieje, ale chyba nie trzeba nosić takiego swetra na sobie? Ależ trzeba, jak się ma komu te zdjęcia pokazać :D Generalnie, choć wydawać by się mogło, że byliśmy w tym magicznym zakątku sami, było mnóstwo turystów, kilka autokarów, ale nie wiem co spowodowało, że na nasz widok robili dla nas miejsce i pozwalali wykonać parę zdjęć nie włażąc nam w kadr. Bardzo mili są turyści na Lanzarote :D 

O samym swetrze. To było szybkie dzierganie. Metoda na "C", wizja w głowie kompletnie niczym nie zaburzona, bezstresowe prawe naprzemienne z lewym, niczego nie poprawiałam, niczego nie prułam, po prostu jak w transie wydziergałam i jestem szczęśliwa, że takie swetry mi się czasem przytrafiają, uwielbiam tak od początku do końca ze wszystkim trafić, a po problemach z V-Aurorą bardzo potrzebowałam takiej odmiany. 


To już ostatni post z Lanzarote, ostatni udzierg, ostatnie tam wykonane zdjęcia. Szybkim tempem zbliżamy się w kierunku zaszronionych poranków, oblodzonych chodników i czerwonych nosków osmaganych mroźnym wiatrem. Miejmy nadzieję, że jednak nie tak szybko :D 



54 komentarze:

  1. Ja powiem egoistycznie - chcę taki sam!!! :) Jest szansa, że spiszesz wzór? Powoli szykuję się na większe projekty, a Twoje swetry mam w nieśmiałych planach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ze jest, to nawet pewnik jest :D tylko chwilkę to potrwa :D
      Miło mi to słyszeć! Dzięki!
      Ściskam!

      Usuń
    2. Super :) Mam tylko nadzieję, że dam radę! Cieszę się, że masz wzory po angielsku, bo ja po polsku jakoś nie daję rady ;) To tym bardziej mnie zachęca! To czekam na wieści :)

      Usuń
  2. cudny! i ten kaptur, ach rozmarzyłam się :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No i pięknie!!! Cudna włóczka , piekny kolor ,wzorek elegancki. Ciepło pod szyją i w głowę choć kapturek trochę by się kolidował z białym fartuchem ale dla mnie super. Do aktualnie bardzo zimnej apteki jak znalazł.Szybciutko odpowiedziałaś Asju na moją prośbę. Pozdrawiam serdecznie z dziennej zmiany tym razem. Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę, że trafiłam w Twoje gusta :D dzięki!
      Ściskam serdecznie!

      Usuń
  4. Ale szalejesz z drutami.Pytam czy wzór będzie dostępny?Mam już STREETA -jest cuuuuuudny i wszyscy patrzą jaki mam piekny sweterek.Tylko nie mam zdjęć.Lukrecja będzie dziergana jak wrócę z urlopu i kupię wełenkę.A ta mięta z kapturem cudna.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat sweter powstał w sierpniu, ale ostatnio mnie trzyma druto i komputerowstręt z którym próbuję walczyć mimo niechęci :D
      Cieszę się, że zbiera komplementy Twój Street :D czekam w takim układzie na Lusię w Twoim wykonaniu :D i może przy okazji zdjęcia Streetka zrobisz :D byłoby super!
      Ściskam serdecznie! :D

      Usuń
    2. 11-10-br. jadę nad nasze cudne morze i tam zrobie zdjęcia.Też ściskam mocno.

      Usuń
  5. Piękny ten zielony przykurz. Dochodzę do wniosku, że prostota jednak jest najlepsiejsza.;) Kaptur dorabiany czy od niego zaczynałaś? Dopiero eksperymentuję ze swetrami "całościowymi" zatem proszę się nie dziwić pytaniami z gatunku DZIWNE.;) Poza tym przyszła mi do głowy nazwa tegoż koloru - to zieleń miejska. Pozdrowionka i jak zwykle dzięki za inspiracje. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony Przykurz! <3 no i chyba mamy idealną nazwę dla tego koloru.. :D boska jest!
      Kaptur dorabiany z duszą na ramieniu, bo do samego końca nie wiedziałam czy mi starczy wełny :D ale się udało!
      Pytaj, jak będę wiedzieć, odpowiem :D

      Usuń
  6. Prześliczny ten sweter. Dopasowany i podkreślający kształty, takie lubię najbardziej :) A ten myk z "francuzem" po skosie - bomba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D dzięki serdeczne Moniczko :D
      Trochę musiałam pomyśleć nad tymi skosami, ale tylko trochę :D

      Usuń
  7. Nosz Proszę Paniusi, tak jak Ci się dziergał, taki jest we wszystkim akuratny:) Podoba mi się i basta:) I tu powinnaś usłyszeć westchnienie:) Buziole Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D słyszę! słyszę! :D
      dzięki! buziole :***

      Usuń
  8. Trochę zacytuję Monikę: ten myk ze skośnym francuzem podkreśla talię! Jest pięknie. I zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiż był plan własnie.. jak się tą talię ma symboliczną, to sobie ją trzeba... dorysować :D
      Dzięki serdeczne! :D
      Ściskam!

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. O raju.. :D mam nadzieję, że nie we mnie, ja już zajęta ;)

      Usuń
  10. bardzo fajniutki sweterek - baaaaardzo!!
    Ja się do kapturów zniechęciłam jak się namęczyłam, a potem nie mogłam nosić, bo mi się nie chciał upchnąć w kurtkę, a na kurtce głupio wyglądał - ale jest superowy. Metoda na C widzę z szerszym paskiem na ramieniu,więc już wiem jak wychodzi (przy swoim ostatnim się zastanawiałam "jakby to wygladalo") ;) I chyba sobie kiedyś odgapię te skośne paseczki, bo tez potrzebuję wspomagania talii, a efekt ekstra :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozpisuj Asiu, rozpisuj!!!
    pozdrawiam
    n

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę, będę, najpierw inne priorytetowe udziergi, a potem on :D
      ściskam!

      Usuń
  12. No, no... Jak zawsze dopracowany w każdym szczególe. Wyobraźnie to Ty masz:)
    Piękne wszystko - miejsce, modelka, zdjęcia i sweter!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również do niego wzdycham i czekam na wzór... :)
    Pozdrowionka,Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na ten trzeba będzie poczekać, akurat zrobisz swoją Lusię :D
      pozdrawiam ciepło! :D

      Usuń
  14. Niskie temperatury mi nie przeszkadzają :) nawet lubię mrozik -10, takie zdrowe jest wtedy powietrze...
    Sweterek bardzo pomysłowy i wbrew pozorom mało oczywisty...
    Sesja jak twoje wszystkie piękna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D
      Ja się z zimą za bardzo nie lubię, choć nie, taką białą i mroźną nawet lubię, ale tej rozciapcianej listopadowej to nie za bardzo :(

      Usuń
  15. Sweterek Idealny!!!.... no i to kapturzysko, super fajne, osobiście uwielbiam:D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są i miłośnicy zakapturzenia wśród nas, ale się cieszę :D
      odpozdrawiam!

      Usuń
  16. Piękne miejsce zachwycające krajobrazy, ale mnie najbardziej zachwyca sweterek. Cieniutka niteczka dużo oczek do przerobienia, ale efekt zachwycający.
    Pozdrawiam
    http://drucikianusi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to wcale nie taka cieniutka włóczka, właściwie to jak na mnie grubas..
      ale serdecznie dziękuję :D

      Usuń
  17. Przepiekny! Zapisuje sie na test, jak juz spiszesz wzor, prosze, zgodz sie, please, please, please
    Ten kaptur jest obledny i calkowicie w moim stylu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaplute zaklepane, będę pamiętać :D
      mnisie kaptury to jest to! :D
      buziaki!

      Usuń
  18. Co tu więcej powiedzieć? Och,ach, ech...
    Wszystko zostało powiedziane, zostało mi tylko wzdychać i zachwycać się twoim kolejnym Dziełem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kaptury! Toteż nic dziwnego, że spodobał mi się twój sweter od pierwszego spojrzenia na raverly. Jest superowy! Taki w moim stylu, trochę sportowy, ale z nutą elegancji. To znaczy, ja ta bardziej sportowa jestem, elegancka rzadko, ale bywam. Pozdrawiam.
    A, zdjęcia jak zwykle piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fantastycznie! bo ja też jestem wielbicielką kapturów, zwłaszcza takich wielgachnych.. :D
      A styl sportowy z nutką elegancji to w ogóle uwielbiam! :D elegancka to ja bywam rzadziej niż rzadko, chyba tylko od wielkiego dzwonu ;D i na chrzcinach i weselach ;)
      Dziękuję bardzo!
      Buziaki!

      Usuń
  20. luźny
    wekendowy
    miętowy
    i do tego OBŁĘDNIE podkreślajacy talie!

    dla mnie idealny.... !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ciesze się bardzo, że Ci się podoba Gosiu! :D
      buziaki!

      Usuń
  21. Asjatko, ten sweter jest moim faworytem, no dobra, wraz z Nelumbem :) Jest cudny, idealny, zdolniaku Ty!

    Poza tym otoczenie przypomina mi moją ukochaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D dziękuję! :D
      muszę w końcu poznać bliżej do Twoją Ukochaną.. coś mi się zdaje, że się z Nią polubię :D

      Usuń
  22. Asiu, słów brakuje i zachwytu dla Twoich projektów.Jak Ty to robisz,że tak po prostu siadasz i udziergujesz?????Ja też śmigam przecież i równiutko wychodzi, ale takie pomysły!!!!A siu, pochorować się można na drutkownicę włóczkową. Ja też chce do testu!!!!!!!!!!!!!.Nelumbo wciąż w koszyczku, lukrecja na kłębuszkach, nie nadążam za Tobą. Co tu odłożyć na później?A przecież wszystko potrzebne i piękne bardzo.Piękne plenery, piękne zdjęcia. Boję się prosić o jeszcze, ale niech tam! Bardzo ładny zakapturzony i taki kobiecy jak wszystkie Twoje projekty.Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak? cytując Tnki: " z głowy" :D
      W przypadku tego swetra obyło się bez dyskusji, bez kłótni ze sznurem, po prostu się sam udziergał, więc nawet nie wiem jak do końca to zrobiłam :D
      Ślicznie dziękuję za tyyyyle komplementów :*
      buziaki!

      Usuń
  23. Sweter zjawiskowy i jego kolory bardzo bardzo współgrają z Twoimi. Ja się nie dziwię, że ludzie wychodzili z kadru. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze podejrzewam, że bali się mojego mordu w oczach, albo Połówkowego.. on ma groźniejsze spojrzenie niż ja ;)

      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  24. Coś pięknego, kaptur wspaniały, jestem oczarowana. Niecierpliwie czekam na opis.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny sweterek :) Z przodu wygląda jakby to był golf, a tutaj proszę. Jest zdjęcie tyłu i okazuje się, ze ten sweterek ma kaptur! Nie spotkałem się jeszcze chyba z takim, a w swoim życiu widziałem wiele. Gdyby troszkę mniej przylegał i miał ciemniejszy kolor to byłby fajny również dla faceta. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. To prawda Ten sweter to prawdziwy majstersztyk i należy mu się, taka magiczna sceneria do obfotografowania. Podziwiam wszystkie Twoje projekty i Twoją wenę artystyczno-dziewiarską. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...