piątek, 6 lutego 2015

Rozdanie i zapowiedź..

Ktoś mi ukradł jeden dzień w tygodniu... Macie tak czasem? obudziłam się dzisiaj przekonana, że jest czwartek, by po chwili zderzyć się z rzeczywistością i przekonać, że jednak jest już piątek! Są oczywiście plusy takowej pomyłki, mniej godzin do odliczenia do zbliżającego się weekendu to chyba największy plus.. ale Wy, oczekujące na nagród przyznanie z pewnością nie cieszycie się z tej mojej pomyłki. 

Musicie jednak wybaczyć mi, bo zanim ogłoszę zwycięzców pozwolę sobie na słów kilka, powiedzmy tytułem wstępu. 

Marzyliśmy o twórczości własnej przez Was zaprezentowanej, ale przez myśl nam nie przeszło, że takimi talentami nas obdarujecie! Każdy z poniżej prezentowanych tworów zachwycił nas ogromnie, poprawił humor, uśmiech nam na usta wcisnął, Połówek poczuł się doceniony wyjątkowo (nawet ja nie pisałam o nim wierszy!), parskał śmiechem lub w zadumę popadał nad każdym jednym słowem, które padło, zachwyt ogromny! 
Chcąc Was dodatkowo nagrodzić postanowiliśmy opublikować Wasze Twory w całości, niech wszyscy widzą, jakie macie talenta, jakie rymy potraficie układać, jakie historie tworzyć, jakie baśniowe krainy! i to na temat swetra! Wspaniale! Brawa dla Was! :D

Kolejność prezentowanych Tworów jest kolejnością Waszych publikacji! 


Karolina:

 Oliver Queen to taki gość co złoczyńców ściga po nocach - nie myśląc o dziewczynach.

Pora zimna to przemarzł na wskroś - cóż ma począć biedaczyna.

Asia zdolniacha zrobiła mu sweter Arrowem zwany - ciąg dalszy historii już znacie,


Oliver zdrowy, opatulony i cwany - Mścicielem go już nie nazywacie.



Babaruda: 


Pewnej księżycowej nocy Wloczkowa Wróżka przewracała sie długo w łożku nie mogąc zasnąć. Z westchnieniem podniosła sie z łóżka i wyjrzała na świat za niewielkim oknem jej przytulnej chatki. Rudy Kocur podniósł leniwie głowę i zamruczał radośnie mając nadzieje na nocny spacer. Wróżka złapała jego spojrzenie i rzuciła przez ramie: -No dobrze, chodźmy, moze to pomoże mi znaleźć powód mojej bezsenności. Kocur zadarł ogon i w radosnych podskokach podbiegł do drzwi, ktore Wróżka uchyliła łapiąc w biegu pelerynę by okryć sie przed nocnym chłodem.Na progu lasu ujrzała Krzew otulony pajęczyna srebrząca sie w blasku księżyca. Otulony Krzew wyglądał na lekko zmęczonego, wiec Włóczkowa Wróżka zapytała, co go meczy? -Och, Pająk był uprzejmy otulić mnie pajęcza nicią przed Zima, ale nadeszła Wiosna, dnie robią sie ciepłe, a Pająk zaginął i nie ma kto zdjąć ze mnie osłony. Duszno mi i nie mogę wyprostować ramion- poskarżył sie Krzew. Włóczkowa Wróżka uśmiechnęła sie leciutko pod nosem i chwyciła koniec pajęczyny pociągając ja leciutko. Nawinęła końcówkę wokół palców i ściągała delikatnie pajecza nic uwalniając Krzew. W miarę jak pajęczyny ubywało Krzew prostował zmęczone ramiona i wyglądał coraz lepiej. Kłębek pajęczyny w dłoniach Wróżki rósł i rósł, a w Jej głowie rodził sie pomysł jak ja wykorzystać. W zadumie pochyliła głowę i myślała nad czymś, po czym pożegnała wdzięczny za pomoc Krzew i w podskokach pobiegła w stronę Chatki kreśląc dłonią znaki w powietrzu zrywając po drodze smukłe wiklinowe gałązki. Kocur podążał za nią w podskokach z zadartym ogonem ciekawy co tez jej przyszło do głowy. Wróżka, dobiegłszy do Chatki usiadła w jej progu i zaczęła plesc pajęcza nic na wiklinowych gałązkach nucąc cichutko radosna melodie i unosząc co kilka chwil robotke w gore ku światłu Księżyca. Kocur zaciekawiony przysiadł obok nie podążając zielonymi oczyma za witkami, po chwili zaciekawił go podskakujących kłębek. Tracił go łapka i podbiegł za nim kilka razy, a obserwująca go katem oka Wróżka zaśmiała sie perliscie. Kot zawstydził sie, uważał bowiem siebie za poważnego i nie uchodziło mu zachowywać sie jak młody Kociak i ganiać za kłębkiem. Wróżka uśmiechnęła sie do niego i uniosła do góry skończona robotke mamrocząc pod nosem zaklęcie. Kot zobaczył lśniąca kapote w rozmiarze duszona dużym na niego. Zawiedzony zamruczał:- nie spałaś cała noc by zrobić mi za duży sweter? chyba bedziesz musiała go zmniejszyć by pasował na mnie. Wróżka uśmiechnęła sie tajemniczo i rzekła:- Ależ to nie dla Ciebie! To dla Czarodzieja, który skradł me serce. Podróżuje po świecie i często marznie przemierzajac na koniu bezmiar dróg. Teraz żaden chłód nie bedzie mu straszny, a blask Księżyca zaklęty w swetrze oświetli mu drogę powrotna do domu, by zawsze szcześliwie do niego wracał.


ewu jw:


Gdzieś w wielkim świecie żył raz sobie Pan. 


 Jako "Połówka" blogosferowy świat go znał


Otóż ten Pan, dość miły Pan miał żonę


 Żona ta zaś talenty miała niezliczone


Pewnego dnia nasz Pan powiedział do swej żony:


 "Chcę sweter mieć rękami Twymi przerobiony"


Aż się rozpromieniła w jednej chwili żona cała:


 "Wreszcie mąż chce, bym coś dla niego wydziergała"


Lecz swetra plan dosyć okazał się zdradliwy


 W projekcie Pana bowiem same cuda są i dziwy


Ubiór ma prosty być lecz bardzo też ciekawy


 Ma korpus przedni mieć i tylni i..... rękawy?!


A jeszcze jakby tego nie starczyło


 Kaptur ma mieć lecz jakby go NIE było


Zasiadła żona, głowę lekko pochyliła


 Chwilkę to trwało - troszkę się mocniej zamyśliła


I jest - wystrzelił prosto z mądrej głowy


 Pomysł na projekt bardzo tak nietuzinkowy


Potem zostało tylko już dzierganie


 I przymierzanie, i liczenie, i...pisanie.


I oto cieszy się niezmiernie lud blogowy

 Bo otoż opis jest na męski udzierg nowy


I nawet każdy na ulicy poznać zdoła


 Że ten, czy tamten pan... nosi Arrowa..


A jeszcze jakby tego było mało


 Kaptur od swetra Arrow Cowl-em się nazwało


I część projektu jak się okazało

 Do damskich głów się przysposobić też udało


P.S.Autor pozdrawia dziś Połówka


Rzecz jasna w całej osobie


Asji zaś zawsze życzy


Mnóstwa pomysłów w głowie ;)



pikotek:

Pewna nadobna Asia, w odległej obczyźnie


wielkie udziała swetrzycho swemu mężczyźnie,


co strzelać lubił z łuku.


I rzecze mu Asia: a ku ku, 


swe członki odziej, bo wstyd polować w bieliźnie.



Kobieta Orkiestra:


Arrow piękny jest i już


(niepotrzebny żaden róż)


o nim serial i trzy wpisy


no i owszem- dwa opisy.


Sweter cudny jest, aż strach


i w warkoczach i w guzikach


w tej niteczce kolorowej


od dziewiarki wyborowej.


Dzięki temu, że Połówek


nie wydawał kilku stówek


na sweterek; tylko wspaniała


żona my z kapturkiem wydziergała


teraz każdy facet fajny


może kaptur idealny


mieć na swoich plecach;


a w kobiecych dłoniach


tworzą się na drutach ściegi urocze


na plecach dziergając cudne warkocze 



To teraz słów kilka o nagrodzie.. Połówek wieczorną porą, z zupełnie nieznanych mi powodów, wszedł nagle do salonu, by położyć się na podłodze i machając wszystkimi możliwymi członkami wymuszać?! wymuszać, na mnie, zwiększenie liczby nagród do liczby uczestników konkursu. Negocjował wytrwale, raz na czas podnosząc się z podłogi, tupiąc nogami lub rąbiąc ręką w stół, by znów się na podłogę rzucić i wić jak węgorz... Zazwyczaj nie ulegam tego typu zachowaniom, ale jak usłyszałam "Ma być tak i kropka!!", wybaczcie mnie biednej, że z uwagi na szczęśliwe pożycie małżeńskie, zmienię minimalnie zasady konkursu przyznając KAŻDEJ Z WAS nagrodę główną! 

Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo, bardzo, bardzo serdecznie, za genialną inwencję twórczą, za fantazję, za inspirujące zwroty, wyrażenia, poezję prawdziwą najwyższych lotów :) Jesteście niezwykłe! :*** 

I zapraszam po odbiór nagrody - Każda z Was otrzyma od nas Ebooka "Arrow Hoodie" :) 

A na koniec.. 
...już jutro szykuję dla Was niespodziankę wieczorną porą.. będziecie? 

Niespodzianka niezwykła, mam nadzieję inspirująca, oczekiwana i ekscytująca :D 

o.. taka: 


to do jutra! 
...po "faktach" się widzimy :)

26 komentarzy:

  1. Asiu,kochanie Ty moje ... chodzi mi o cytat "Połówek wieczorną porą, z zupełnie nieznanych mi powodów, wszedł nagle do salonu, by położyć się na podłodze i machając wszystkimi możliwymi członkami wymuszać"... Wszystkimi MOŻLIWYMI członkami wymuszał?? Nie moglaś Mu fotki trzasnąć?? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie by było ruszone, tak wierzgał.. i tak byś za wiele nie dostrzegła :P :)
      Kocham Cię ! :D

      Usuń
    2. Nie umniejszaj Jego zalet ;))))
      Też Cię ajlawiu :)

      Usuń
  2. Gratuluję każdej zwyciężczyni, sama wywalałam gały na wierzch , bo nie wierzyłam w to co czytam, koleżanki mają talent, i każdej należą się wielkie brawa! P.S. Więc "fakty" już jutro?!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, mają :D niezwykłe talenta! :)
      Wioleńko.. jutro fakty :D synchronizacja wielce oczekiwana, mail ze szczegółami niebawem :) :*

      Usuń
    2. No to czekam na szczegóły, pa:)

      Usuń
  3. Oj, dziękuje bardzo za nagrodę. Szczerze mówiąc to nie nagroda mnie pociągnęła, raczej możliwość napisania czegoś co mi w duszy grało od jakiegoś czasu w związku z Twoimi postami i tworami. Pozdrawiam i chichocze wyobrazajac sobie Połówka na podlodze :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Ty Moja Baśniowa Wróżko! straszliwie się zatem cieszę, że udało nam się stworzyć okazję do publikacji Twojej baśni :D bo jest niezwykła, i mam nadzieję, że o tym wiesz! <3
      Jeśli tylko kiedykolwiek zapragniesz opublikować coś jeszcze u mnie na blogu - zapraszam gorąco! Będzie mi niezwykle miło Ciebie gościć :)
      Buziaki!

      Usuń
  4. Gratuluję zdolnym koleżankom :) I cieszę się, że każda z Nich załapała się na główną nagrodę.
    Przybywam jutro po "faktach" :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużyły prawda? :D
      czekam zatem jutro, do zobaczenia :D

      Usuń
  5. Czuję się ogromnie wyróżniona Asiu ;))) W życiu popełniłam dwa wiersze (uwzględniając ten oczywiście). Gratuluję dziewczynom - jesteście wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz częściej popełniać - drugi wiersz w życiu i już zgarnęłaś główną nagrodę :)
      Gratuluję raz jeszcze i dziękuję serdecznie! za Twój udział! :D

      Usuń
  6. Bardzo, bardzo dziękuję....
    Chciałabym tylko nadmienić, że inspiracja Twoją Twórczością Dzierganą Asiu była tak silna, że nie pozwoliła w nocy zasnąć (zanim rymów nie spisałam - na telefonie, pod kołdrą, żeby światłem dziecia nie obudzić swego...;)

    P.S. Pytanie mam przyziemne (bo ja pierwszy raz coś wygrałam) - w jaki sposób odbiór nagrody się odbywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D widzę Cię pod ta kołdrą jak szkrobiesz w telefonie :) :*
      Serdecznie gratuluję - i poproszę o kontakt na maila: asjaknits@gmail.com
      buziaki!

      Usuń
  7. A ja swój w wannie kombinowałam podczas jednej kąpieli, ale wiadomo - krótki jest i nie wytrzymuje porównania z pozostałymi, tak monumentalnymi utworami....

    - tym bardziej dziękuję Połówkowi za wyróżnienie.

    Pomysł Twój Asiu wydał mi się bardzo zabawny, więc nie mogłam się oprzeć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa my jutro mnogość mamy wrocławskich spotkań dziewiarskich... które się mogą przedłużyć
      - może jakoś trzeba będzie się zabezpieczyć i zabrać ze sobą ciężki sprzęt?

      Usuń
    2. Zabieraj ciężkie sprzęty! chcesz przegapić taką premierę?!?! :)
      Miłego spotkania, nie gadajcie o mua za dużo ;) a jak już, to tylko dobrze ;) :*

      Usuń
  8. Ale fajnie!!! Ja nad swoim wierszem chwilę się pogłowiłam, bo rymy nie do końca chciały do siebie pasować :) Ale bardzo się cieszę, że się podoba :)

    Jak będziecie chcieli więcej wierszy, to ja też się zgłaszam, na ochotnika :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanotowane w dzienniczku, jak będzie potrzeba rymów - to śmigam do Ciebie po prośbie :)
      Raz jeszcze pięknie dziękuję za wzięcie udziału w zabawie, zaszokowana jestem do tej pory Waszymi, odkrytymi już, talentami <3
      Ściskam!

      Usuń
  9. Ależ nam poezją sypnęło. Natchnienie druciarskie działa nawet na poetyckie serca. Ja tam najbardziej czekam na nowy sweterek. Zapowiada się bardzo ciekawie. Już nowe techniki widzę. Jakoś tak po skosie te oczka się układają...Napięcie rośnie. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mówię, żeby nie zdradzić - jutro po 19 zapraszam :)
      Ściskam i pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Asiu zdradz proszę chociaż metraż włóczki w motku, bo jutro na tym wrocławskim spotkaniu dziewiarskim zaopatrzyłabym sie w potrzebną wełenkę, bo z tego co widzę będzie pięknie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  11. 1200 metrow na rozmiar M zuzylam

    OdpowiedzUsuń
  12. no dobra - zrobiłam makijaż na wyjście a tu taka twórczość, muszę go iść poprawić bo spłynął z łzami i tonami śmiechu ;) :)
    a wszystkim talentom - GRATULUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisz do mnie / Send me a message:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *