Był taki czas, kiedy raglan mi się przejadł. Znudziła mi się wyświechtana/przetestowana na każdą stronę technika konstruowania swetra. A ponieważ lubię się zmierzyć z nowym właściwie bez przygotowania rzuciłam się na głęboką wodę dziergając okrągły karczek (Nelumbo) oraz ramiona straszącą z nazwy, ale jakże smukłą w realnym wydaniu metodą na "C" (Lukrecja). Każda z nas ma swoje ulubione techniki, znane, lubiane, sprawdzone i dające zawsze świetne rezultaty, warto jednak czasem nosa wyściubić ze znanej nam nory i poznać coś nowego.
Aby sweter dziergany tą metodą był dopasowany idealnie do potrzeb naszej sylwetki ważne są pomiary w dwóch miejscach: szerokość pleców mierzona od czubka jednego ramienia do drugiego oraz obwód w biuście. W przypadku raglanów liniowo nabieramy (zazwyczaj) oczka zarówno na rękawy jak i na korpus sweterka, dzięki czemu dzianina przyrasta równomiernie zarówno w korpusie jak i w rękawach, gdzie w przypadku Contiguousa, najpierw kształtujemy ramiona dodając proporcjonalnie w każdym rzędzie (zarówno parzystym jak i nieparzystym) oczka na plecy i na front/y (1), potem zwiększamy obwód dzianiny w rękawie (2), i na końcu dodajemy oczka jednocześnie na rękaw i korpus swetra (tzw. pacha, czyli 3.)
Na ostatnim sympozjum Anonimowych Włóczkoholików (AW) - klik podkreśliłam kilka czynników, na które należy zwrócić uwagę podczas wyboru idealnego rozmiaru dla siebie korzystając z gotowych opisów na dzianinę. Czasem tak się zdarza, że nasze wymiary rozmijają się z tymi uwzględnionymi w opisie, bo na szczęście świat jest tak pięknie skonstruowany i różnorodny, że nie ma drugiej takiej jak ja sama!! (PRAWDA, że to prawda?!) Jedne z nas mają drobniejsze ramiona, inne większe piersi, jeszcze inne smukłą talię, czego ja wyjątkowo zazdroszczę, bo ja swoją gdzieś w liceum widziałam po raz ostatni... ;), a jeszcze inne cudnie zaokrąglone biodra. Jesteśmy różne, mimo tego, że często nosimy ten sam rozmiar, to jednak te nasze wymiary bardzo się różnią. Jak zatem znaleźć złoty środek podczas dziergania z gotowców metodą na "C"?
Oczywiście, jak w każdej metodzie, tak i w Contiguousie można niewielkim nakładem pracy dostosować wymiary dzianiny do kształtów własnego ciała. Jeśli znasz już tę technikę, tych kilka poniższych rad pozwoli Ci idealnie wymodelować sweter do Ciebie.
zwiększenie / zmniejszenie obwodu w biuście
Aby uzyskać inne wymiary w tym punkcie swetra masz kilka możliwości:
- zwiększenie/zmniejszenie ilości oczek nabranych na karczku, co jednocześnie poszerzy lub zwęzi szerokość dekoltu!
- zwiększenie / zmniejszenie ilości powtórzeń rzędów dodających oczka w ramionach (1) - w tym punkcie moje doświadczenie mówi, że lepiej układa się główka rękawka jeśli ten wymiar jest ciut mniejszy niż za duży w stosunku do realnego wymiaru ciała
- zwiększenie/zmniejszenie ilości oczek nabranych na pachę (3) - tu należy pamiętać, że każda manipulacja wymiaru korpusu zmieni nam jednocześnie obwód rękawka.
zwiększenie/ zmniejszenie obwodu rękawa
Aby uzyskać inne wymiary w tym punkcie swetra masz takie możliwości:
- zwiększenie / zmniejszenie ilości powtórzeń rzędów dodających oczka w rękawie (2.)
- zwiększenie / zmniejszenie ilości oczek nabranych na pachę (3) - i tu znów uwaga, bo każda modyfikacja w rękawie będzie miała swoje odbicie na ilości oczek w korpusie.
Warto jest również pamiętać o innym wymiarze rękawa, a mianowicie o głębokości / podkroju rękawa (tzw. armhole depth - wszelkie krawcowe bardzo proszę o pomoc w prawidłowej terminologii w języku polskim!), jest to odcinek mierzony od czubka główki rękawa do końca pachy, wymiar niezwykle istotny, o którym ja sama często zapominam podczas dziergania.. :) ale pamiętam, podczas spisywania wzorów! :) Każda bowiem modyfikacja rękawa na etapie 2 zmieni nam ten wymiar. Jeśli pacha nabierana jest w formie łuku (w ten sposób powstaje pacha na przykład w Lukrecji), te różnice nie będą aż tak widoczne, natomiast jeśli pacha powstaje w jednym rzędzie poprzez nabranie oczek (prosta kreska) wszelkie zmiany na etapie 2 kształtowania główki rękawa może mieć już duże znaczenie.
W samym contiguousie oprócz sprawdzenia i trzymania się pierwszego wymiaru próbki, czyli ilości oczek w 10 cm dzianiny, bardzo ważna jest też ilość rzędów! Każde bowiem odstępstwo od próbki może nam kompletnie zaburzyć jeden z ważniejszych pomiarów dla tej konstrukcji, mianowicie szerokość pleców, co może skutkować tym, że główka rękawka zamiast elegancko leżeć na czubku ramienia będzie się z niego zsuwać.
No to chyba tyle jeśli chodzi o metodę na "C".
A zmieniając temat na bardziej przyziemny, lubicie się dziwować? Ja uwielbiam! i własnie wczoraj zdziwiłam się bardzo, kiedy to w sieci dzięki uprzejmości Joji i Nash Y mogłam podglądnąć w jaki sposób dziergają Argentynki, popatrzcie:
I tu muszę Wam powiedzieć, że tę metodę dziergania, podobno (Agnieszko, bardzo dziękuję za to info!) można też spotkać we Francji, o czym to dowiedziałam się podczas ożywczej dyskusji na FB.
A właśnie - jeśli masz ochotę podglądać też o czym "gadamy" na FB dołącz mnie do swoich znajomych lub zacznij obserwować : moje konto na Facebook
A tak już na całkowity koniec rzut okiem na aktualne dziergołki:
A co my tu mamy?
Jest bombastyczna czapa! która ma patki na uszy i jest mega ciepła! i uwielbiam ją!
Jest i "zieleninka", skończona, wyschnięta.. ale nie obfotografowana, bo czekamy na śniegi... :)
Jest i coś, co jeszcze nie wiem czym będzie, ale rośnie leniwie i niezobowiązująco! :D
i markerki śliczne są! od Marzenki i Renaty! :*
No to lecę dziergać, a Wam życzę owocnych modyfikacji!

