Jeśli jesteś miłośnikiem dziewiarstwa, kochasz sznurki w każdej postaci, jednak znudziła Ci się praca ręczna na drutach, chciałabyś spróbować czegoś innego lub po prostu potrzebujesz przyspieszyć swoje prace dziewiarskie, a maszynę traktujesz jako środek do osiągnięcia tych celi - ten post jest skierowany do Ciebie.
Zanim zakupiłam maszynę dziewiarską o samych maszynach nie wiedziałam nic. Pan google i pan youtube jak zwykle w takich sytuacjach się zlitował i był niezwykle pomocny w podjęciu decyzji, którą maszynę powinnam nabyć. Znajomość języków obcych - zwłaszcza angielskiego czy niemieckiego są w tym przypadku na wagę złota. Choć w sieci istnieje dużo informacji, danych technicznych, opisów a nawet filmików, na temat tego jak działa maszyna i na czym polega praca na niej, to wciąż brakuje życiowo ważnych informacji na temat tego, czego maszyna potrzebuje. I o tym właśnie będzie ten post.
Bo maszyna potrzebuje i to duuużo.
Przede wszystkim zastanów się czy masz dla niej odpowiednio dużo miejsca. Maszyna dziewiarska nie lubi być przenoszona z miejsca na miejsce, nie zmieści się do torebki, nie lubi światła słonecznego, nie lubi wilgoci, a w zależności od modelu zajmuje od ok 1 - 2 m (moje maszyny mają ok 1m plus dwa skrzydła po 40 cm) szerokości. Modele które poosiadam (Brother KH910 i Brother KH892) w pełnym rozłożeniu mają wymiary 20 cm x 190 cm. W czasie pracy zamontowane mają "skrzydła", które stanowią podpórkę dla pracującej na nich karetki. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie miejsca w Twojej przestrzeni życiowej, w którym będzie mogła sobie stać i czekać na Ciebie i Twoją chęć do pracy na niej nie przeszkadzając Tobie i innym domownikom w życiu codziennym.
Załóżmy, że znalazłaś już dla niej idealny kącik w swoim domu, w którym nie będzie przeszkadzać Tobie i innym. Pojawia się kolejne pytanie - jaki stół powinnaś dla niej mieć. W internecie są do nabycia stoły docelowo przygotowane pod pracę na maszynie dziewiarskiej. Na niemieckim ebayu osiągają one dość wysokie ceny - czy jednak taki stół to konieczność? Nie. Każdy stół może idealnie sprawdzać się w tej roli, dopóki jest stabilny i nie przeszkadza Tobie i domownikom. Mało tego, możesz sama taki stół skonstruować. Potrzebne będą nogi i blat uwzględniające wysokość na której najwygodniej będzie Ci pracować, oraz rozmiary maszyny. Są dziewiarki, którym najwygodniej jest pracować na maszynie na stojąco. Ja osobiście wolę siedzieć. Wszystko jest kwestią gustu i Twojej wygody.
Krzesło. Na maszynie dziewiarskiej - jak już opanujesz podstawowe czynności - pracuje się dość szybko. Jeśli praca na maszynie będzie dla Ciebie atrakcyjna - możesz spędzać nawet kilka godzin ciągiem pracując na niej - ja tak mam :) A zatem nie bój się zainwestować w dobre krzesło. I znów, jakie - to zależy od Twoich potrzeb. Ja osobiście polecam krzesła na kółkach, ponieważ pracując na całej powierzchni maszyny - mając dużą robótkę zajmującą wszystkie igły - musisz, a raczej powinnaś mieć łatwy dostęp do każdego zakamarka maszyny. Inaczej ryzykujesz poważnym uszkodzeniem podłogi szurając krzesłem po niej tam i z powrotem.
Kolejnym ważnym czynnikiem może być głośność pracy na maszynie dziewiarskiej. To nie są druty, które delikatnie stukają w czasie pracy, to urządzenie, które szura, brzęczy i hałasuje. Dziergając ściegiem gładkim - kiedy możesz sobie pozwolić na szybką pracę karetką - hałas jest największy. Zastanów się, czy w Twoim otoczeniu znajdzie się też miejsce i na ten hałas. Jeśli dziergasz tylko po pracy, wieczorami lub nocą - możesz bardzo przeszkadzać innym domownikom oraz sąsiadom. Jeśli jesteś mamą i dziergasz w chwilach, gdy Twoje pociechy smacznie śpią - licz się z tym, że możesz im ten sen dziergając na maszynie zakłócić. Jak powiedziałam wcześniej - jeśli pokochasz tą dziedzinę dziewiarstwa będziesz dziennie dostarczać sąsiadom dźwiękowych atrakcji nawet przez kilka godzin.
Oczywiście możesz maszynę używać tylko od czasu do czasu i wyciągać ją i montować tylko na potrzeby chwili. Większość maszyn dziewiarski zapakowana jest do pudła, metalowego lub plastikowego "pokrowca" lub drewnianej skrzyni. Ale wciąż to pudło jest zbliżone do rozmiarów maszyny lub większe i zajmuje sporo miejsca. Przechowywanie maszyny przez dłuższy czas w miejscach pełnych wilgoci - na strychu, w garażu czy nawet piwnicy - może wpłynąć negatywnie na jej pracę w przyszłości, może spowodować rdzewienie ważnych elementów. Nieodpowiednio przechowywana przez dłuższy czas maszyna - np. na stojąco - może ulec wykrzywieniu, co jest jednoznaczne z jej uszkodzeniem. Nawet najmniejsze wygięcie niektórych elementów może spowodować, że oczka będą spadać, karetka będzie się blokować, co będzie tylko źródłem Twojej frustracji.
Sam montaż maszyny dziewiarskiej zajmuje kilka minut. Do większości maszyn dołączona jest instrukcja, w której ze szczegółami opisany jest proces jej złożenia i rozłożenia. Moje maszyny za pomocą specjalnych klamerek przytwierdzone są do stołu na stałe, zapobiegając przed przesuwaniem się maszyny i jej uszkodzeniem. Klamry w czasie pracy mogą uszkodzić sam stół. A zatem jeśli wyciągniesz ją tylko na chwilę i przykręcisz do stołu z litego drewna, który jest wizytówką oraz centrum Twojego domu - licz się z tym, że na jego krawędziach mogą pojawić się uszkodzenia, rysy i wgłębienia.
Maszyna dziewiarska ma też trzeci wymiar - wysokość. Niektóre modele posiadają specjalną prowadnicę na nić, która osiąga nawet 130 cm wysokości.
Oczywiście do każdej maszyny dołączone są akcesoria, które również zajmują trochę miejsca. To również powinnaś uwzględnić planując swoje miejsce pracy na niej w swoim domu. Niezbędne "przydasię" powinno znajdować się pod ręką. Moje maszyny mają wbudowane przegródki w których można przechowywać małe akcesoria.
Przebrnęłaś, przez tego posta :) gratuluję! Masz mnóstwo innych pytań. Napisz do mnie. Postaram się udzielić odpowiedzi na każde w miarę swoich możliwości. Pomogą mi one również na przyszłość pisać o tematach Ciebie interesujących. Ja też byłam na Twoim miejscu, szukałam kiedyś maszyny dziewiarskiej :) Miałam szczęście, bo znalazłam ludzi, którzy w tej pasji mi pomogli. Pozwól, że ja pomogę też Tobie :)