czwartek, 6 grudnia 2018

Shanel

Grudniową porą najmilej jest się otulić w coś niezwykłego. I chociaż szalik, który chcę Wam dzisiaj zaprezentować z pewnością nie będzie pasował św Mikołajowi, to bez najmniejszego trudu potrafię sobie wyobrazić Mikołajową, jego żonę, otuloną w taki właśnie szal.

Shanel łączy w sobie to wszystko co w wełnianym otuleniu lubię najbardziej, mięsistość grubaśnej wełnianej włóczki, klasyczny kształt i piękną, symetryczną strukturę wykorzystanego wzoru. Lubię eksperymentować ze splotami i lubię, gdy, niemalże bezwiednie, rodzi się w mojej głowie pomysł na dzianinę, której nie sposób odmówić. Z drugiej zaś strony, to przecież tylko prawie zwyczajny sześciokąt. Tak, to prawda. Ten szal nie ma w sobie zbyt wiele z konstrukcyjnych triczków, ale wydaje mi się, że udało mi się w nim połączyć wszystkie moje największe dzianinowe miłości, takie jak jego dwustronność oraz stosunkowo prosty wzór, dzięki któremu dzierganie tego szala jest równie przyjemne, jak efektowne. Wisieńką na torcie są wykorzystane w jego dolnych krawędziach frędzle. 

Szal zaprojektowany został z myślą o włóczce typu aran, wydziergany został na drutach w rozmiarze 5.5 mm, zakończony frędzlami z cieńszej włóczki w tym samym odcieniu. Mój projekt powstał z włóczki od De Rerum Natura, Cyrano i Ulysse w kolorze poivre blanc. 

I chociaż zdjęcia wykonaliśmy już chwilę temu, mam nadzieję, że dzięki nim poczujecie jego ciepło i miękkość! 

Oto Shanel: 
















Wzór na ten projekt jest od dziś dostępny w moim sklepie na ravelry (w języku angielskim tylko!) klik.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam miłego dziergania! :) :*


19 komentarzy:

  1. Jejjj... Jak ja czekalam, jak przeczuwalam...Dziękuję za kolejną odsłonę wzoru, który od pierwszego ujrzenia stał sie moim ulubionym!! Piękny szal. I taki inny dzieki dziurkom. Ojj nie straszna Ci zima dziewczyno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie straszna, to prawda :) odkąd się przeprowadziliśmy to mamy raczej aurę wiecznego przedwiośnia niż prawdziwej zimy, ale faktycznie, w tym szalu nawet wilgoć mi nie będzie raczej dokuczać ;)

      Cieszę się bardzo, że się podobamy :* dziękuję!

      Usuń
  2. Frędzle to nie moja bajka, ale przecież można zrobić ten oryginalny szal bez nich ;)
    Przy okazji zwróciłam uwagę na ciekawy kremowy sweterek na zdjęciach. Przypomnisz, co to za projekt? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale uwaga, bo dziurki w jego dolnej części są wpisane w konstrukcję szala ;)

      Kremowy jeszcze czeka na swoją prezentację - co mam nadzieję nastąpi już wkrótce :) :*

      Usuń
  3. Jeju! Ależ to piękne! No po prostu kolejna rzecz do kolejki...
    Kiedy ja to zrobię??? :(
    Przepiękny szal
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dziewiarskie koleżanki zawsze w takich momentach powtarzają, że sen jest przereklamowany ;)

      Pozdrawiam ciepło i za komplementy bardzo dziękuję :*

      Usuń
  4. Szal jest wspaniały ,uwielbiam takie wyraziste wzory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo i dziękuję serdecznie za dobre słowo :*

      Usuń
  5. No nie jest to zwyczajny prostokat, nie jest! I kształt, i wzor, i włóczka - świetne! I do tego te sugestywne zdjęcia, aż chce się wtulić w taki udzierg :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. milusi też jest bardzo, chociaż to wełniana włóczka, czyli raczej nie budyniowa, ale znając jej wytrzymałość, polecam pomimo tego, że nie jest mięciusia jak puszek..

      Chociaż dzisiaj podrzucono mi ciekawy pomysł.. a jakby tak zrobić go z włóczki worsted i dodać nitkę moheru.... <3

      Cieszę się bardzo, że się podobamy :* dziękuję!

      Usuń
    2. Oj, podobacie, podobacie :)
      Z moherem to świetny pomysł - bardzo lubię takie połączenie i ostatnio też dodaję moher gdzie się da. Zresztą mam w ogóle fazę na dzierganie z kilku różnych nitek jednocześnie, chociaż można się czasem wściec na kilka kłębków żyjących własnych życiem. Ale takie połączenia czasem zaskakująco oryginalnie wychodzą :)

      Usuń
  6. Piękny!!!! Taki zawijaskowy,mięsisty,przytulaśny i w kolorze odpowiednim!!! Ja szydełkuję gwiazdki na zmianę z dzierganiem bluzeczki z merino. Pozdrawiam cieplutko z deszczowego Podkarpacia Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli dzierganie wróciło nareszcie i do Ciebie - to cudownie! Powodzenia życzę zatem :) :*

      Usuń
  7. Jak zawsze, szal przepiękny. Wszystko w nim OK !!! i wzór,i kolor,i wygląd. Ty w nim wyglądasz ślicznie, tak bardzo przyjemnie i ciepło. Zaglądam na Twojego Bloga bardzo często i wiem (właściwie widzę), że jesteś perfekcyjna w tym co robisz (dzierganie, zdjęcia) i muszę Ci coś napisać. Otóż widziałabym inne połączenie dwóch części tego szala, może zacząć szal od środka korzystając z łańcuszka zrobionego szydełkiem i robić od środka w obie strony? Nie wiem tylko, czy ten wzór będzie tak pięknie wyglądał i trójkątne zakończenia szalika? Ja, rzadko kiedy korzystałam z jakichkolwiek gotowych wzorów. Są one dla mnie tylko inspiracją dla moich wytworów, może gdybym znała angielski i była młodsza ?. matylda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Matyldo, cieszę się, że tak moje prace odbierasz, bo wkładam dużo pracy również i w to by prezentowały się dobrze, ale nie ma we mnie potrzeby by robić wszystko perfekcyjnie. Mnie się to połączenie podoba, ale rozumiem, że nie musi każdemu w duszy zagrać. Nic nie stoi na przeszkodzie by wykonać ten szal lepiej ode mnie, lub znaleźć inne rozwiązanie. Konstruowanie tego szala w tym, wybranym przeze mnie, kierunku, sprawiło mi dużo radości, jeśli uważasz, że da się to zrobić też i w drugą stronę, zmierz się z tematem. Najpiękniejsze co w dziewiarstwie z czasem i kolejnymi projektami odkrywam, to nowe techniki, nowe metody i nowe wyzwania. Może ja się dzięki temu czegoś od Ciebie nauczę, bo z pewnością wiedzę i doświadczenie masz. Odwagi życzę zatem :)

      Pozdrawiam ciepło i za ciepłe słowa bardzo dziękuję! :*

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...