piątek, 5 października 2018

Flicorian

Kiedy po raz pierwszy zawitałam do sklepu Q-Lana, oniemiałam z zachwytu! O czym zresztą napisałam, ponad rok temu, dość obszernego posta: klik To wtedy właśnie, podczas tej mojej pierwszej wizyty w tym magicznym sklepiku kolorami zmalowanym, wypatrzyłam tę makową cudność! Niewykluczone, że tęsknota za latem w Polsce i w moich rodzinnych stronach wzięła górę, bo praktycznie w sekundę chwyciłam za te właśnie motki kompletnie nie dostrzegając innych kolorów. Maki w zbożu.. Takie właśnie kolory miały moje wakacje w dzieciństwie. 

Od pierwszego nań wejrzenia do pierwszej próbki dzieliło mnie kilka minut od przewinięcia. Wiedziałam doskonale czego chcę i jak to ma wyglądać, ale mój zapał został nieco ostudzony.. Marzyłam o ściegu, który przez wielu został odrzucony jako "zbyt rozciągliwy", marzyłam o oversizowej formie, która podobno kłóci się z moją sylwetką.. Ostatecznie, zniechęcona, wrzuciłam próbkę na półkę i dałam jej i sobie dojrzeć. 

Nie ulegam zbyt łatwo trendom, czy modom, nie daję się przekonać innym, że coś mi "nie pasuje", nie zmieniam garderoby do stylu fryzury, i nie daję się zwariować zasłyszanym sądom. Od najbardziej życzliwych "lepiej zrobisz, gdy.." wolę słuchać siebie samej. Niestety czasem mój wewnętrzny twórca, niczym przebiśnieg nieśmiały, daje się ciężarem wagi słów innych podłamać, i chowa się gdzieś głęboko ze swoimi pomysłami. Ale nie tym razem ;) 

Rok, bo tyle niemalże zajęło mi "obmyślanie" projektu, który chcę Wam dzisiaj zaprezentować. Rok trwał procesz kształtowania wyobrażenia o tym, czego ja tak naprawdę chcę.. W międzyczasie zaczynałam ten sweter kilkakrotnie, prując i wracając do punktu wyjścia. Kiedy na przełomie wiosny i lata znów chwyciłam za tę samą włóczkę, nie wiedząc nawet kiedy, wydziergałam zwyczajną formę, która zawiera w sobie dokłądnie to, co sobie wymyśliłam, luz i swobodę, prostotę kroju, piękny splot o niezwykle lekkiej i graficznej strukturze, dodałam nieco dżerseju tu i tam i.. schowałam do szafy. 

Niemalże natychmiast zaczęłam dziergać prawie identyczny fason, nieco szerszy i ciemniejszy (o nim mam nadzieję napiszę wkrótce) by odkryć, że ta zwyczajna forma założona górą do dołu to dopiero jest to co ja lubię najbardziej! 

I niemalże całkiem przez przypadek powstał FLICORIAN 

Mocno skrócony, szeroki, niczym szal z rękawkami, kardigan w makowej czerwieni:









Ta dość nietypowa forma jest zaledwie dodatkowym atutem tej dzianiny, bo oprócz dość orginalnego kształtu, ma też bardziej klasyczne oblicze, długiego i luźnego kardiganu.  Wystarczy ubrać go tradycyjnie, dołem zwróconym do dołu.






Wzór na ten projekt jest dostępny od dziś w moim sklepiku (w języku angielskim tylko!)


To już ostatni projekt, który tego pięknego dnia obfotografowaliśmy, ale nie martwcie się.. mam już przygotowaną kolekcję kolejnych 3 projektów na następne zdjęcia! a w planach kolejne 3, w tym 2 dość pilne! Będzie dużo dzianiny tej jesieni, i mam nadzieję, że wraz z moją weną Was jeszcze czymś nowym zaskoczę :) 

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę cudnego weekendu!

dziergaj, bo zimno idzie! ;)

A.

18 komentarzy:

  1. Śliczny kolor, uwielbiam takie maki własnie.
    W sumie obie wersje swetra bardzo mi się podobają, choć ta dłuższa i bardziej klasyczna przemawia do mnie zdecydowanie mocniej.
    Nie ma rady. Trzeba będzie wydziergać swoja wersję
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Kochana, ten kolor ma sobie czerwienie i róże i nawet miejscami pomarańcze przechodzące w fiolety, ale trzeba ich z lupą szukać. Pięknie nietuzinkowy odcień czerwieni.

      Cieszy mnie bardzo, ze Ci się podoba! Ubrany odwrotnie sprawia, że czuję się w nim super wystrojona, ale tak elegancko i z pazurem - na wyjścia do wąskich spodni i topu i szpilek, bomba!

      Usuń
  2. kolor przecudny już się w nim zakochałam i wersja druga jednak mi bardziej się podoba, ale ja lubię tradycyjnie ;), do tego można nosić na dwa sposoby, więc projekt zadowolić powinien każdego :) nie mogę się napatrzeć tak cudnie Ci w tym kolorku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Aniu!

      Ja lubię obie strony, chociaż ta druga jakoś tak bardziej szepcze mi - odwagi, boś piękna :) Taki uniform, który dodaje animuszu :D ;)

      Usuń
  3. Zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja tradycyjna, pierwsza wygląda właśnie jak do góry nogami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest konkurs, która strona jest lepsza, to tylko wariant, z którego można skorzystać lub nie.. Wasz wybór. Ja tylko pokazuję, że można się nim pobawić i wystylizować odważniej.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękna włóczka, sweterek zdecydowanie bardziej podoba mi się założony tradycyjnie, ale trochę fantazji też nie szkodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urzekający, piękny. Bardzo ciekawy fason. Gratuluję pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! cieszę się, że się podoba :*

      Usuń
  6. Do mnie zdecydowanie przemawia pierwsza wersja. To jest to co ja lubię najbardziej!! Luz, swoboda i nuta szaleństwa! I do tego ten przepiękny kolor!!! Trafiłaś do mojego serca pierwszą wersją:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to.. Nuta szaleństwa! Nie mam w zwyczaju na co dzień tak się odzieżą bawić, ale w przypadku tego kardiganu zwyczajnie aż się o to prosiło.. Tak ubraną można było mnie zobaczyć na targach dziewiarskich w Dusseldorfie, i co ciekawe, nie wzbudzałam jakiegoś WIELKIEGO zainteresowania czy szoku, ale przyjazne spojrzenia dało się odczuć, a ja czułam się ubrana stosownie :) Wełniane otulenie, w moim przypadku, stanowi też jakąś formę kokonu ochronnego przed światem, kiedy zmuszona jestem nagle wejść w dużą grupę nieznanych mi osób, i w tym przypadku kardigan sprawdził się fanstastycznie :)

      Bardzo się cieszę, że Ci się podoba jego szalone oblicze :) :* dziękuję!

      Usuń
  7. Kolor jest cudowny. Szkoda, że u nas maków coraz mniej (ta chemia w rolnictwie...).
    Jeśli chodzi o konstrukcję wyrobów na drutach, zaskakujesz zawsze, nawet Twoje "proste" pomysły za każdym razem mają jakiś nietypowy smaczek. Ten sweterek bardziej podoba mi się założony górą do góry, ale na Tobie (i tej cudnej sukience) obie wersje wyglądają w sam raz. Śliczny jest ten splot, którego użyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się ogromnie, że dostrzegasz w tym splocie ciekawostę - jest to kompletnie przez świat dziewiarski niedoceniany splot, czego bardzo żałuję. Ale może i to się niebawem zmieni!

      Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy projekt. Niby prosta konstrukcja a tyle daje możliwości.Rzeczywiście maki to pierwsze co przychodzi na myśl patrząc na Twoje dzieło.Gratuluję sweterka:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...